Listy do parafian

Pierwszy List do Parafian - 08.12.2014 r.

 Parafia  Rzymskokatolicka

p.w. Św. Andrzeja Boboli

Ulica Wyzwolenia 15

83-115 Swarożyn

Konto : BS Skórcz

73 8342 0009 0006 6367 2000 0001

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

http: // www.swarozyn.trim.pl

 

     Moi Drodzy Parafianie, pragnę przy okazji  wręczenia każdej Rodzinie naszej wspólnoty parafialnej  poświęconego w Pierwszą Niedzielę Adwentu 2014  roku  wigilijnego opłatka skierować kilka słów  zachęcających do podjęcia  współpracy w budowaniu naszej parafialnej wspólnoty.

    Z dniem 20 sierpnia 2014  roku  rozpocząłem posługę Proboszcza w  parafii Świętego Andrzeja Boboli w Swarożynie. Od 20 czerwca  2014  roku, kiedy pozytywnie odpowiedziałem na propozycję  Księdza Biskupa Diecezjalnego Ryszarda Kasyny, modlę się, byśmy wspólnie razem podołali zadaniom, jakie stawia przed nami nasze  wspólne  dobro.

  By wspólnotę budować na solidnym fundamencie  obrałem, poza głównym patronem Świętym Andrzejem Bobolą, za orędowników : świętego Jana Pawła II, świętą Siostrę Faustynę Kowalską, błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę  oraz  naszą ziomkinię  błogosławioną Siostrę Martę Wiecką. Ich relikwie wprowadzamy do  naszej świątyni w kolejne niedziele  tegorocznego Adwentu, zapoznając  się z przesłaniem i zadaniami, jakie Ci święci nam zostawili. A dzisiaj  potrzeba  szczególną troską otoczyć małżeństwa i rodziny, by one były Bogiem silne i mogły zrealizować w jedności z Bogiem niełatwe zadania  we współczesnym świecie.

   W każdą niedzielę i święto modlę  się we mszy świętej  za naszą wspólnotę, za żywych i zmarłych, za moich poprzedników Kapłanów  oraz o nowe  święte  powołania kapłańskie i zakonne z  naszej Parafii. Codziennie  zaś  osobiście  modlę  się  do Boga tymi słowami :

 

Jezu, Królu wszystkich ludzi, pomóż mi walczyć ze znieczulicą
i wybieraniem tego, co wygodne. Nie dozwól, abym szufladkował ludzi
na lepszych i tych gorszych, którzy do niczego się nie przydadzą.
Daj siłę bycia otwartym dla każdego i daj mi, Królu i Panie, wrażliwość,
dzięki której mógłbym odpowiedzieć na potrzeby każdego napotkanego człowieka.
Proszę Cię o to, bo wiem, że jestem słaby i lubię sobie wybierać tych ludzi,
których lubię, albo którzy mogą mi coś załatwić.
Daj mi miłość obdarzającą, która sprawi, że będę umiał
i chciał służyć innym, nie tylko bliskim.

Wiara  w  Chrystusa  jedyną  drogą  do  szczęśliwego  życia  na  ziemi  i  w  wieczności

     Moi  Kochani,  warto  zapytać  siebie, czy  moja  wiara  się  umacnia, czy  jest  silna,  mocna, nieugięta? Kiedy  przyjrzymy  się  naszym  postawom  możemy  dostrzec, iż  wielu  z  nas  pogubiło  się  w  życiu, weszło  na  kręte  drogi, na  niebezpieczne  drogi  życia, które  prowadzą  na  manowce – donikąd. Niektórzy  znieczulili  swoje  sumienie, nawet  zdrowy  rozsądek, weszli  na  drogę  kłamstwa, nieuczciwości  i  krętactw…..  Czy  nie  należymy  do  tych, którzy  uczestniczą w praktykach religijnych wyłącznie dlatego, że taka jest tradycja, folklor, społeczna moda, ale w sercu nie mamy żadnych odniesień do osoby Jezusa Chrystusa, a czasem nawet  uważamy  Go za oszusta. Chcę  Wam  i  sobie  także  powiedzieć,  że  wiarę zatraca się wtedy:

1/ gdy gubi się wewnętrzne przekonanie, że nasze życie osobiste, wspólnotowe, społeczne przebiega w ścisłej zależności od Boga;

2/  gdy żyje się tak, jakby Bóg nie istniał w życiu osobistym i społecznym;

3/ gdy zaprzestaje się troski o budowanie siebie, dzień po dniu, na obraz i podobieństwo Boga, na jakie zostaliśmy stworzeni;

4/gdy społeczność, czyli my sami stajemy się normą tego, co dobre i co złe.

    Pokutuje  w  nas  to, iż zbyt  długo  nam  wmawiano, że  człowiek  nie  różni  się  od  zwierząt, że  nie  jest  niczym  więcej, tylko  zwierzęciem. W  związku z   tym  nieustannie  proponuje  się  współczesnemu  człowiekowi  – zwłaszcza  młodemu – nową  teorię  życia, swobodę  moralną, swobodę  seksualną, ośmieszając  wiarę  w  Boga, w  Jego  przykazania, aby  człowiek  mógł  realizować  wszystkie, najbardziej  zwierzęce  i  egoistyczne  zachcianki  swoich  instynktów, popędów.

   Wydaje  mi  się, że  zapominamy  dzisiaj, my  Polacy, do  czego  nas  zobowiązuje  honor  człowieka  jako  człowieka, nie  zwierzęcia, honor  Polaka  jako  chrześcijaninaPrzyzwyczailiśmy  się – słuchając  tego  wszystkiego, czym  nas  częstują  na  ulicach  i  w  mediach – do  zła. Trafnie  chyba  w  trzeciej  części  „ Dziadów ”  Adam  Mickiewicz  włożył  w usta  swego  bohatera : Dlaczego  ty  siedzisz  wciąż  w  błocie ?  Odpowiedź  padła  krótka :

„ Siedzę, bom  przywyknął ”.

  Moi  Drodzy, człowiek  może  przywyknąć  do  zła, do  siedzenia  w  błocie, a  szatan  w  tym  pomaga. W  jaki  sposób ?

   -  przez   bardzo  inteligentnych  ludzi, którymi  się  posługuje,

   -  przez  media,

   -  przez  naszą  niechęć  do  wysiłku.

  To  sprawia, że  nie  chcemy  dźwigać  się  ze  swoich  słabości, ze  złych  przyzwyczajeń. Trzeba  zacząć  myśleć  inaczej !!! Próbujmy  się  mocować  ze  sobą, ze  swoimi  słabościami, by  stawać  się  naprawdę  lepszymi  ludźmi, wolnymi  ludźmi, bardziej  jeszcze  chrześcijanami, by  umieć  zachować  zarówno  godność  Polaka, jak  i  chrześcijanina. Naszym  zadaniem  jest  wyczulanie się na słuchanie w sobie wewnętrznego głosu Jezusa  tak, aby dojść, być może w trudzie, do takiego stanu, że będę myślał jak Jezus, reagował w różnych okolicznościach życia jak Jezus, przyjmował w moim życiu radości i cierpienia innych jak Jezus, patrzył na życie społeczne i dzieje świata jak Jezus, i tak dalej.

   Moi  Drodzy  Parafianie, nikt  z  nas  nie  chce  zmarnować  swojego  życia, bo  ciągle  słyszymy, że  Chrystus  chce  uratować, jeszcze   każdego  z  nas, i  chcemy  zwrócić  się  do  Niego, bo  nawet  tam, gdzie  wzmógł  się  grzech  jeszcze  obficiej  rozlewa  się  łaska. Bóg  nas  nieustannie  kocha, na  każdym  etapie  naszego  życia, Jego  miłość  jest  bezgraniczna, On  chce  nas  ratować, nieustannie  podaje  Swoją  Dłoń.

  Ku  głębszej  refleksji  nad  swoją  osobistą  wiarą  podaję  kilka  myśli, jakie  przekazał  papież  Franciszek  goszcząc  w  Brazylii, w  czasie  kolejnych  Światowych  Dni  Młodzieży  w 2013  roku :

 

-   "Chrześcijanin jest radosny, nigdy nie jest smutny. Jest z nami Bóg. Mamy Matkę, która zawsze oręduje za życiem swoich dzieci" - podkreślił. Przypomniał, że w Jezusie pokonane zostały grzech i śmierć. Stąd chrześcijanin nie może być pesymistą.

-  "Dodaj Chrystusa do swojego życia, a znajdziesz przyjaciela, któremu zawsze możesz ufać; dodaj Chrystusa a zobaczysz, że rosną skrzydła nadziei, pozwalającej przemierzać drogę przyszłości; dodaj Chrystusa, a twoje życie będzie pełne Jego miłości, będzie życiem owocnym" - prosił Ojciec Święty. Wskazał, że wiara dokonuje "kopernikańskiej rewolucji" w naszym życiu, bo usuwa nas z centrum i oddaje centralne miejsce Bogu.

-  W słowie wieńczącym  misterium Męki Pańskiej papież zaznaczył, iż Pan Jezus jednoczy się z każdym ludzkim cierpieniem. Wyjaśnił, że Chrystus przekształcając "krzyż z narzędzia nienawiści, klęski i śmierci w znak miłości, zwycięstwa i życia - daje nam nadzieję i życie oraz odwagę, by przeciwstawiać się dominującym prądom". Tłumaczył, że Jezus "przyjmując wszystko z otwartymi ramionami, bierze na siebie nasze krzyże i mówi nam: Odwagi! Nie jesteś sam, który je niesie! Niosę je wraz z tobą". „Krzyż Chrystusa uczy nas postrzegania bliźniego zawsze z miłosierdziem i miłością, zwłaszcza tych, którzy cierpią, potrzebują pomocy, tych, którzy oczekują na słowo, na gest, abyśmy wyszli z naszych ograniczeń, żeby wyjść mu na spotkanie i wziąć go za rękę”. Wzywał zatem do tego, abyśmy byli jak Szymon z Cyreny, który pomaga Jezusowi nieść ciężkie drzewo, jak Maryja i inne kobiety, które nie lękały się towarzyszyć Jezusowi z miłością, z czułością aż do końca.

- "Kościół musi wyjść na ulice, inaczej stanie się organizacją pozarządową" - ostrzegał papież 25 lipca  2013  roku podczas nieplanowanego wcześniej spotkania w katedrze z młodymi Argentyńczykami, uczestniczącymi w XXVIII Światowym Dniu Młodzieży w Rio de Janeiro. "Chcę, żeby Kościół wyszedł na ulice, chcę abyśmy się bronili przed tym wszystkim, co jest światowością, bezruchem, od tego, co jest wygodą, klerykalizmem, od tego wszystkiego, co jest zamknięciem w sobie" - wyjaśniał.

-  "Pragnę wam powiedzieć, o tym, na co mam nadzieję, a co będzie konsekwencją Światowego Dnia Młodzieży: mam nadzieję, że będzie hałas. Chciałbym, aby był to raban także w diecezjach" - wyznał.

   Czyż  nie  są  piękne  myśli  przekazane  ludziom  młodym  przez  Papieża  Franciszka ? Każdy  z  nas  ma  być  młody  duchem  i  wziąć  do  siebie  te  słowa, które  uczynią  nasze  życie  bardziej  szczęśliwym  i tu na ziemi i w wieczności.

Braki  i  niedomagania  we  współczesnym  Kościele

   We  współczesnym  Kościele  widać  wiele braków i niedomagań.  I tak najpierw do podjęcia trudu nawrócenia zaproszony jest sam Kościół, czyli ja i ty.  Robimy dziś wiele rzeczy (dobrych), ale z braku czasu pomijane są te najważniejsze. Nie  szczędzimy  wysiłku  troszcząc  się  o  swoje  ciało : byśmy  byli  zdrowi, piękni, wykształceni, dobrze usytuowani  materialnie, ale  często  na  tym  poprzestajemy, zapominając  o  duchu, bo  przecież  człowiek, każdy  z nas, jest  stworzony na  obraz  i  podobieństwo  Boga, jesteśmy  psychofizyczną  jednością. Dlatego Kościół wezwany jest do tego, aby na nowo zaangażować wszystkie swoje siły w wypełnianie pierwotnej misji powierzonej mu przez Boga - w przekaz wiary. Ważne jest dostrzeżenie roli chrztu w naszym życiu. Przekaz wiary odbywa się w rodzinie i do zadań rodziny powinien należeć. To rodzice przekazują wiarę dziecku. Jezus zakładając Kościół, przewidział, że to właśnie tam ma się dokonać cud. Bóg nie chciał, abyśmy wiarę przeżywali sami, ale we wspólnocie. Ale nie wielotysięcznej, anonimowej, gdzie drugi jest nieznajomym, ale w małej grupie formacyjnej przy parafii, gdzie wchodzimy z ludźmi w bliskie relacje. Warto  więc  podjąć  refleksję : jak  wygląda  życie  rodzinne  i  parafialne :

 - czy  centralne  miejsce  zajmuje  w  nim  Chrystus, Jego  Ewangelia ? Chrystus  przyniósł  nowy  styl  życia  i  nowy  sposób istnienia  w  świecie  i  dla  świata.

 - czy  pamiętamy  o  wspólnej  rodzinnej  modlitwie, udziale  we  mszy  świętej  w  niedzielę  i  święta ?

 - czy  troszczymy  się  o  religijną  atmosferę  w  domu  rodzinnym : czy  są  w  nim  znaki  naszej  wiary : Pismo  święte, krzyż ?

 - czy  gości  w  naszych  domach  prasa  religijna, czy  odwiedzamy  dobre  strony  w  Internecie, czy  słuchamy  i  oglądamy  programy  katolickie, czy  jesteśmy  świadomi  tego, że  tym  karmimy  innych  czym  sami  żyjemy ?

 - czy  dzieci  i  młodzież  uczęszczają  na  lekcje  religii  w  szkole, czy  angażują  się  w  życie  wspólnoty  lokalnego  kościoła : np. jako  ministranci, lektorzy, wolontariusze, chór  parafialny ?

 - czy  potrafimy  dostrzegać  potrzeby  mieszkańców  naszej  małej  Ojczyzny, czy  potrafimy  zaangażować  się  w  dobre  dzieła  służące  wszystkim, czy  potrafimy  współpracować  z innymi  dla  dobra  ogółu, czy  bezinteresownie  potrafimy  pomagać  innym ?

 - czy  staramy  się  o  jedność  naszych  rodzin, naszej  Parafii, Ojczyzny ? Czy  czujemy  się  za  nie  odpowiedzialni ?

   Pragnę  zaproponować, jako  Wasz  duszpasterz, pewne  formy  życia  religijnego, które  od  wielu  lat  są  praktykowane, ale  którym  warto  na  nowo  się  przyjrzeć, zaangażować  się  w  nie, by  poczuć  smak  życia  wiarą  w  Jezusa  Chrystusa, życia  często  niełatwego, ale  z  Nim  zawsze  szczęśliwego  i  radosnego.

  Oto  one : systematyczna  modlitwa  codzienna, modlitwa  różańcowa, msza  święta  w niedzielę  i  święta, lektura  Pisma  świętego  i  prasy  katolickiej, udział  w  adoracjach  Najświętszego  Sakramentu, korzystanie  z  sakramentów  świętych / regularna  spowiedź  święta  i  Komunia /. W najbliższym czasie będzie dostępna strona internetowa parafii  na której będę umieszczał aktualne wydarzenia  z życia naszej wspólnoty. Każda  rodzina otrzyma w na kolędzie kalendarz na 2015 rok  z wizerunkiem naszej świątyni  oraz planem nabożeństw.  Dodam, iż dotychczas udało się dokonać kapitalnego remontu plebanii, trwa remont kapitalny zakrystii, opracowano dokumentację potrzebną do podjęcia renowacji naszego zabytkowego kościoła; za symboliczną złotówkę pozyskałem nowe okna do Domu Parafialnego  oraz blachodachówkę. Ponadto uporządkowano teren wokół kościoła i plebanii, oświetlono kościół parafialny. Wierzę, iż każda rodzina w ciągu całego roku będzie na miarę swoich możliwości wspierać  te  zadania, które są przed nami, a głównym jest odrestaurowanie naszej świątyni, Domu Parafialnego  oraz modernizacja i poszerzenie parafialnego cmentarza i parkingu  parafialnego. Są to prace konieczne i kosztowne – będę zabiegał o pozyskanie środków z Urzędu  Marszałkowskiego, Starostwa Powiatowego w Tczewie oraz od władz naszej Gminy. W każdą niedzielę  po 10 dniu danego miesiąca  jest kolekta inwestycyjna, którą polecam Waszej ofiarności. Będę wdzięczny za ofiary w kopertach na inwestycje – nie określam kwoty – niech każda rodzina, która tylko może, złoży ofiarę na miarę swoich możliwości. Ofiary z opłatków, ofiary kolędowe  przeznaczam w całości  na w/w cele. Zapewniam, iż tak pozyskane środki  będą wydane zgodnie z  zamierzonymi planami.  Oby czas naszej  współpracy  był czasem odnowy relacji z żywym Bogiem, zbudowania autentycznej więzi poprzez lekturę Biblii, częste przyjmowanie sakramentów, uczestniczenie w życiu małej wspólnoty formacyjnej w Kościele. Wówczas zadanie, by iść i głosić dobrą nowinę drugiemu człowiekowi tam, gdzie go spotkamy, na ulicy, w pracy, w szkole, nie będzie dla nas trudem nałożonym przez Kościół, ale odkryciem największej łaski i daru, który możemy ofiarować z miłości drugiemu człowiekowi, wdzięczni Bogu za dar wiary wcześniej od Niego otrzymany.

W Swarożynie, 8 grudnia 2014 roku  z  wyrazami szacunku – ks. dr Piotr Malinowski - proboszcz

Search