Listy do parafian

Trzeci List do Parafian - 27.11.2016

Swarożyn, 27.11.2016 r.

Parafia  Rzymskokatolicka

p.w. Św. Andrzeja Boboli

Konto : Bank Spółdzielczy Skórcz

73 8342 0009 0006 6367 2000 0001

Tel.  + 48-690-440-516

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

http: // www.swarozyn.trim.pl

  Kochani  Parafianie, rozpoczęliśmy trzeci rok wspólnej pracy w naszej wspólnocie parafialnej i  troski  o  piękno naszych ludzkich wnętrz i naszej świątyni oraz  wszystkich budynków stanowiących własność Parafii pod wezwaniem Świętego Andrzeja Boboli w Swarożynie. Towarzyszą nam w tym, poza wspomnianym patronie Parafii, święci i błogosławieni, których relikwie są w naszej świątyni – święty Jan Paweł II – patron rodzin, święta siostra Faustyna Kowalska  z orędziem miłosierdzia, błogosławiony ksiądz Jerzy  Popiełuszko – patron ludzi pracy i jej poszukujących; błogosławiona siostra Marta Wiecka, nasza ziomkini; święty ojciec Pio, który łagodnym wzrokiem wspiera spowiedników  w jednaniu nas z Bogiem  oraz święty Franciszek, który wspiera nas w odbudowie Kościoła jako wspólnoty i w jej zewnętrznych wymiarach.

    U progu nowego roku liturgicznego  chcę  poprzez ten List  zachęcić każdego  Parafianina do podjęcia refleksji  nad własnym życiem wiary i zaangażowaniu  się w jej wzrost osobisty i społeczny.

    

Przez wiarę i chrzest do świadectwa – 100 lecie objawień w Fatimie i Rok Świętego Brata Alberta

  Wspólnota Kościoła katolickiego w Polsce  obrała w ostatnich latach     / 2013-2017 / jako swój Program  duszpasterski  drogę duchowości chrzcielnej. W 2013 roku  rozpoczęliśmy realizację  czteroletniego Programu  którego mottem są słowa „ Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa”. Taki kierunek pracy  pastoralnej związany jest z 1050. rocznicą Chrztu Polski, którą świętowaliśmy  w wymiarze  ogólnopolskim  w kwietniu i maju 2016 roku, a także w wymiarze  diecezjalnym i parafialnym  przez cały rok duszpasterski. Celem takiej ścieżki było nie tylko historyczne wspomnienie  wydarzenia Chrztu Polski, ale przede wszystkim  odkrycie potencjału łaski, jaki każdy z nas otrzymał  od Boga w chwili  własnego chrztu świętego. Idąc tą  ścieżką  pracy pastoralnej  odbywamy drogę od doświadczenia wiary  poprzez nawrócenie i chrzest do postawy apostolstwa. Jesteśmy powołani do nieustannego odkrywania  godności i zadań, które wypływają z faktu chrztu, oraz uradowania  się ogromem  otrzymanej miłości, by z entuzjazmem przeżywać swoją relację z Bogiem. Mamy być uczniami – misjonarzami, jak mawia papież Franciszek.

   Rok 2016/2017 będziemy przeżywać pod szczególnym patronatem Matki Bożej Fatimskiej, w związku z 100. rocznicą objawień. Odczytujemy ten znak jako wezwanie, by głosić w naszej Ojczyźnie, w naszych diecezjach i parafiach przesłanie Fatimy            / Matka Boża wzywała tam  do nawrócenia, pokuty  i modlitwy różańcowej, oraz do wprowadzania w każdej parafii  nabożeństw  pierwszosobotnich  wynagradzających  Jej Niepokalanemu Sercu /. Wyzwaniem staje się dla nas także Rok Świętego Brata Alberta, ogłoszony przez Konferencję Episkopatu Polski w związku z 100. rocznicą śmierci „Brata naszego Boga”. W kontekście tematu  roku  : IDŹCIE I GŁOŚCIE przykład świętego Brata Alberta  stanie się  okazją  do uwiarygodnienia czynami  miłosierdzia tego, co będziemy głosić.

 

Nasza tożsamość

    6 marca 2016 roku biskup Wętkowski z Gniezna powiedział : Każdy z nas powinien pielęgnować pamięć o tym, skąd pochodzi, kim jest, kim byli jego przodkowie. Tę pamięć muszą pielęgnować także narody, dzisiaj bowiem w Europie jest tendencja do tego, by odcinać się od korzeni, by nie mówić o przynależności do narodu, do wspólnoty. Człowieka ma być bezimiennym Europejczykiem, czyli nikim. Nie ma mieć historii swojego życia. Takim człowieka bardzo łatwo manipulować i bardzo łatwo go prowadzić, także na rozdroża. Człowiek, który ma historię, korzenie, jest umocowany i nie pozwoli się tak łatwo wyrwać, nawet jeśli wie, że jego osobista historia i historia jego narodu nie zawsze była łatwa. Potrafi być z niej dumny, a kiedy trzeba potrafi się wstydzić, ale się jej nie wyrzeka”

    Jeśli chcemy podejść twórczo  do „ Roku świadectwa ”, to pytanie  o tożsamość jest kluczowe / myśli zawarte w tej części pochodzą z rozważania księdza Stańka z Krakowa /. Jezus określa naszą tożsamość  jako światło i sól. Jeśli świeca  się nie pali, to nie ma własnej tożsamości. A jeśli się pali, to nie musi myśleć o świadectwie, ona je po prostu daje. Mówienie do zgaszonych świec o świadectwie  nie ma sensu. Trzeba, aby zapalona świeca stanęła między nimi. Która zechce  się zapalić, podejdzie do  niej i zapłonie. Podobnie jest z solą. Jeśli ona nią jest, to nie  musi myśleć o świadectwie. Kto jej dotknie swym językiem, już jest w zasięgu jej świadectwa. Wszystkie słowa o świadectwie, bez jasno ustawionej odpowiedzi  na pytanie, kim jestem – są strzałami niecelnymi.

        Świadectwo to nie jest słowo, to realizm życia, i dlatego tak trudno o nim mówić. Można jedynie składać świadectwa.

    Interesuje nas tożsamość w kilku wymiarach:

 

a/ kim jestem jako człowiek – jako osoba  świadoma siebie i zadań, jakie podejmuje ?

    Każdy z nas  powinien  odpowiadając na pytanie o tożsamość  zmierzać do ustalenia  dwóch list  ważnych danychJedna dotyczy wyposażenia, jakie jest do mojej dyspozycji, czyli : jakie mam talenty i ile ich mam, jakie mam cnoty i jakie wady.

     Talent – to punkt wyjścia, ponieważ należy je pomnażać.

     Cnoty to umiejętności, które należy doskonalić.

     Wady – to potężne siły, które należy kontrolować, czyli wziąć je w cugle, by one służyły nam, a nie my im.

      Druga lista  danych dotyczy środowiska, w jakim człowiek żył i żyje. Liczy się środowisko  łona matki, rodzinne, koleżeńskie, sąsiedzkie, medialne. Nie ma życia bez środowiska, a jego wpływ na tożsamość jest ogromny. W naszej szerokości geograficznej  około 18. roku życia  każdy winien mieć świadomość  tego, czym dysponuje, a następnie przez kilka lat odkrywać, na co go stać. Jest ro zadanie wyjątkowo ważne. Dziś szkoła skoncentrowana jest  na przekazywaniu wiadomości, a wiadomo, że do tego szkoła jest już niepotrzebna. Wkrótce zstąpi ją komputer. W poszukiwaniu świadomości szkoła jest nie do zastąpienia, więc atak na nią ma jeden cel – zniszczenie tożsamości człowieka  i uczynienie go manekinem, którym można manipulować tak, jak się chce. Tożsamość bowiem na to nie pozwala.

    W poszukiwaniu odpowiedzi  na pytanie : KIM JESTEM ? niezastąpiony jest mądry nauczyciel, dobry wychowawca, a na trzecim etapie – mistrz. W zestawieniu z nimi poznaję, kim jestem. Z nim uczymy się doskonalenia  odpowiedzi na drugie pytanie : kim są inni ? Już pod koniec szkoły podstawowej  trzeba znać odpowiedź na pytanie, kim ja jestem i kim jest kolega i koleżanka. Tylko ten, kto umie na nie odpowiedzieć, rośnie w odpowiedzialności za siebie i innych.

    Należy uważać, aby na pierwszy plan  nie wysunęło się pytanie : KIM JA CHCĘ BYĆ ? Bo na nie można odpowiedzieć dopiero  po jasnym określeniu  tego, kim jestem. Kto idzie za pytaniem, kim chciałbym być, często wchodzi w świat iluzji, bo dla niego ważniejsze jest  pragnienie, niż  prawda o tym, kim jestem.

    Każdy z nas  jest często dla drugiego człowieka tajemnicą, mamy często zaryglowane drzwi  do swej przeszłości i swoich przeżyć. Nigdy nie wolno  ich otwierać na siłę, bo właściciel zostanie poraniony. Bywa, że trzeba lat, by zostały uchylone dobrowolnie, od wewnątrz, bez zranienia właściciela. W tym odkrywaniu  pomocą mogą służyć psychologowie, psychiatrzy, kiedy brak tożsamości  jawi się jako kalectwo o groźnych konsekwencjach.

    Refleksja nad własną tożsamością  zmierza do odkrycia sensu swojego życia, a jeśli pojawi się jako ucieczka  od pytania : kim jestem, to o dynamizmie życia  nie ma już mowy, przechodzi się na wegetację. Dziś już  w  wieku dojrzewania   młodzi  ludzie wstydzą  się  mówić na ten temat, a to znak kompleksów, które prawie zawsze wypełnione są lękiem o siebie, oraz depresyjnym smutkiem  z powodu niedostrzegania sensu swego życia.

    Kto  się rodzi w kręgu kultury europejskiej, ten w poszukiwaniu na pytanie : kim jestem ? – słyszy odpowiedź podaną w Biblii, która dla wierzących jest Pismem Świętym, czyli słowem Boga. Według niego – jestem obrazem Boga, czyli powołanym do szukania oryginału, czyli samego Boga. Obraz jest dziełem Boga, a podobieństwo jest zadaniem zleconym każdemu z nas. Jesteśmy do Niego podobni  o tyle, o ile współpracujemy  z Nim w nieustannym stwarzaniu, co ma miejsce sekunda po sekundzie, Nasze stwarzanie trwa i trwać będzie wiecznie. Ten wymiar  tożsamości jest dostępny dla ludzi wierzących w słowo Boga zawarte w Biblii.

 

b/ tożsamość chrześcijanina – człowieka ochrzczonego,

   Każdemu, kto podchodzi do chrztu, jest stawiane pytanie : Co ci daje chrzest ? Odpowiedź jest zwięzła – życie wieczne. Człowiek ochrzczony swą tożsamość  odnajduje w przekroczeniu  barier życia doczesnego i wejściu w życie wieczne. Jest to równoznaczne z decyzją  podwójnego obywatelstwa : jedno jest ziemskie, a drugie Boże. Dziedziczenie  wartości ziemskich  przekazuje się kolejnym pokoleniom  testamentem, a dziedziczenie wartości Bożych, zdobywanych na ziemi, przenosi się we własnym sercu do wieczności. Ich pielęgnowanie dokonuje się przez wykonywanie zadań  zleconych przez Boga  tym, którzy chcą wejść do Jego domu. Świadomość tego bogactwa, w jakim uczestniczymy przez chrzest, należy do tożsamości chrześcijanina. Ten, kto tego bogactwa nie dostrzega, nie zna swojej tożsamości, czyli nie wie, kim jest.

    Bóg ochrzczonemu objawia swą ojcowską twarz i wprowadza go do swojej Rodziny. Jeśli ochrzczony żyje na ziemi dłużej, stopniowo dorasta ku dojrzałości, która jest pełnią wolności i miłości. Droga tego duchowego dorastania jest połączona  z tą, na której podejmujemy zadania doczesne; jest to droga  błędów i sukcesów, droga doskonalenia mądrości ludzkiej i Bożej. Taki jest sens życia doczesnego, nawet jeśli jest ono bardzo trudne. Jeśli wędrujemy ją razem z Bogiem Ojcem, to nawet kalectwo, choroby, niszczenie więzów rodzinnych, więzienie czy wypełnianie zbyt ciężkich  obowiązków ma sens  i wielką wartość dźwigania własnego krzyża. Trzeba tu jeszcze dodać grzechy, słabości i nałogi, bo kiedy człowiek bierze za nie odpowiedzialność przed Bogiem, doświadcza przebaczenia. Jest wtedy w stanie, w oparciu o tak bolesne doświadczenia, przebaczyć sobie i podjąć zadania nowe, jakie Bóg mu wyznacza. To jedna z największych tajemnic chrztu świętego. On otwiera drogę przebaczającej miłości.

      W refleksji nad własną tożsamością  trzeba zaznaczyć, że ochrzczony spotyka się z Ojcem, który go kocha, i odkrywa  swą godność Jego dziecka. Wtedy zaczyna rozumieć  słowa Biblii, że jest stworzony  na obraz i podobieństwo Boga, który jest miłością i to przebaczającą. Staje zatem przed zadaniem  upodobnienia się do Niego  przez udoskonalenie miłości przebaczającej  tak tym, którzy go zranili, jaki i przyjęcia jej od tych, których on zranił i prosi ich o przebaczenie. Najtrudniejszą formą miłości jest przebaczenie sobie samemu, co jest możliwe po głębokim  przeżyciu prawdy, że Bóg mi przebacza. Wzorem tego w Wielki Piątek, jest  Piotr, który umiał sobie przebaczyć.

    Tożsamość ochrzczonego  zawiera  się  w odkryciu  pierwszego, najważniejszego  przykazania „ miłowania  Boga  z całego serca, z całej duszy, z całego umysłu i ze wszystkich sił ”. Po odkryciu tej  miłości ona wypełnia serce człowieka ochrzczonego  i zamienia je w źródło wiecznej miłości.

   Ten, kto w oparciu  o chrzest decyduje się  na wędrowanie  drogą doskonalenia miłości, czyli coraz bliższej współpracy z Bogiem Ojcem, wie, że trzeba  do tego w trudzie dorastać i w tym procesie liczy się każda minuta, bo wola Boga jest na ziemi wpisana w czas.

  W odkryciu  tożsamości chrześcijanina  ważne jest dostrzeżenie nowej energii  miłości, którą jest Bóg, i nastawienie na coraz większe  upodobnienie do Ojca. Taki jest mechanizm życia.

    Ochrzczony jest odpowiedzialny za pielęgnowanie wielu form życia : ciała, psychiki, woli nastawionej na dobro, rozumu nastawionego na poznawanie prawdy, serca nastawionego na doskonalenie ludzkiej miłości, a po chrzcie jeszcze życia Bożego. Ono jest Jego miłością, która jest potęgą niezniszczalną, bo jest samym Życiem. Kto potrafi uruchomić  doskonalenie tej miłości, odnajduje w niej wszystko, czym dysponuje, i odkrywa tajemnicę  harmonii, której ludzkimi siłami nie można osiągnąć, bo przez grzechy mamy uszkodzony  aparat odpornościowy i ciągle walczymy z jakimiś wirusami i lub bakteriami  pychy, zazdrości, a nawet nienawiści. To Boskie życie  jest pierwszym rysem  tożsamości człowieka ochrzczonego.

     Drugim ważnym rysem  tożsamości  chrześcijanina jest  jego spotkanie z Chrystusem, znanym nam z Ewangelii, i uznanie Go za Nauczyciela, Wychowawcę i Mistrza. Jest to decyzja równoznaczna  z wejściem na drogę wolności, bo On jeden jedyny  potrafił ocalić wolność nawet wtedy, gdy Go zmaltretowano i unieruchomiono gwoździami na krzyżu. Wolności Mu nie zabrano, bo On był Panem śmierci i dlatego pokonał ją przez swoje zmartwychwstanie.

    Spotkanie z Jezusem  polega na nieustannym  naśladowaniu Go  we wszystkich sytuacjach, w jakich się znajdziemy. Jezus przeszedł drogę ludzkiego życia  jako człowiek od poczęcia aż po śmierć, i dał nam przykład życia na ziemi, która jest światem dżungli, a jej prawem jest życie mocniejszego kosztem słabszych. Jezus tego nie zmienia, tylko w tej dżungli uczy życia miłością, która rośnie nawet w wielkiej słabości i cierpieniu, a jest to miłość przebaczająca. Ta miłość jest prawem Jego życia na ziemi. Z Nim ochrzczony wchodzi w wymiar życia  doczesnego, Bożego i wiecznego. Do tożsamości ochrzczonego należy przyjaźń z Jezusem.

    W poszukiwaniu tożsamości  interesuje również przynależność  do kościoła rzymskokatolickiego, które ujmujemy w pytanie : co to znaczy, że jestem katolikiem ?

 

c/ tożsamość katolika – członka Kościoła rzymskokatolickiego

     Kościół Jezusa jest „ jeden, święty, powszechny i apostolski ”. Ta prawd jest podstawą życia tam, gdzie to wyznanie wiary jest akcentowane, a jego interpretacje są różne. „ Powszechny ” to znaczy „ katolicki ”. Tę powszechność rozumie się jako wyniesienie Kościoła Jezusowego  ponad wszystkie granice, z jakimi na ziemi mamy do czynienia : dziecko – starzec, analfabeta – geniusz, zdrowy – chory,.. granice polityczne, granice dzielące narody, granice wykreślone przez wyznawców  różnych religii.

    Jeśli  jednak do słowa „ katolicki ”  dodamy słowo „ rzymsko ”  katolicki, to ono zacieśnia to pojęcie  do chrześcijan uznających  biskupa Rzymu  jako głowę hierarchii i wszystkich  wyznawców, którzy traktują  apostolskość kościoła jako łańcuch  rąk  kładzionych na głowę  w czasie święceń kapłańskich. Jako rzymskokatolik pytam o swoją tożsamość, czyli o moją przynależność  do środowiska uznającego papieża.

  Ta tożsamość polega  na przyjęciu  za prawdę wszystkiego, co jest zawarte w Katechizmie  Kościoła rzymskokatolickiego. W praktyce ważne jest sformułowanie „ Kościół to Chrystus i my ”. Jest to zatem  :

  • odnalezienie się w tej wspólnocie  żyjącej w duchu „ Ojcze nasz ”, / ten Kościół żyje  słowem Pisma Świętego i sakramentami – a w Eucharystii ta obecność  Jezusa jest najdoskonalsza /,
  • kontakt z Jezusem w sakramentach świętych,
  • liczenie się z prawem, które ujmowane jest  jako prawo przykazań kościelnych, traktowanym w formie wizytówki,
  • ubogacanie swoją osobowością i talentami środowiska swojej parafii; a jeśli  sam znajdzie się w potrzebie, liczy na jego wsparcie,
  • odkrywanie różnic  między różnymi Kościołami, na jakie podzielił  się jeden Chrystusowy. Te granice  są wykreślone  tak w oparciu  o różną interpretację  Objawienia / dogmaty /, jak i – w dużej mierze – w oparciu o zasięg  władzy w diecezjach i patriarchatach / prawosławny, protestancki, anglikański /. Dzisiaj  uderza  się  w instytucjonalne rozumienie Kościoła  rzymskokatolickiego jako imperium pod władzą jednego biskupa. Zabiega  się o to, aby Kościół rzymskokatolicki  zamienić na  model  realizowany w USA. Miejsce stanów ma zająć  patriarchat i on powinien decydować o prawie, jakie w nim obowiązuje. Równocześnie obserwujemy  duże naciski  na rezygnację z prawa Bożego, a przejście na demokratyczne określanie zasad życia. Wielu też chce wszystko zamknąć w granicach  możliwości człowieka, nie licząc się z łaską.

   Kto zna swoją tożsamość, łatwo rozpoznaje nowe tendencje i wie, co należy ocalić. Wie bowiem, z czego i dlaczego wielu  uważających się za chrześcijan – nawet katolików – rezygnuje. Dla nich wymagania Ewangelii są za trudne, co jest znakiem, że nie znają ich wartości. Dla tego, kto je zna, ani nie są trudne, ani nie można ich łagodzić. Wszystko zbliża się do ostrza noża, na którym będzie trzeba wybierać między Kościołem „łatwym ” a „trudnym ”. W „ łatwym ”  nie ma wiecznego zbawienia, wystarczy wygodne życie na ziemi, w „ trudnym ” jest zbawienie wieczne. Łatwego życia na ziemi  nie da  się pogodzić z tajemnicą Chrystusowego krzyża i dlatego im usilniej  próbuje się pokrywać milczeniem  mękę Jezusa, tym ostrzej należy podchodzić do tych, którzy to robią.

    W poszukiwaniu tożsamości  należałoby jeszcze wspomnieć o odnalezieniu jej w kapłaństwie, życiu zakonnym, w życiu nauczyciela, wychowawcy; oraz w powołaniu lekarza lub pielęgniarki. Jest to już jednak prosta konsekwencja  fundamentalnych ustaleń tożsamości. Kto zna swą tożsamość jako człowieka, a następnie jako chrześcijanina, ten umie ją również odnaleźć ją w swym powołaniu. Kryzys powołań jest znakiem  braku tożsamości tych, którzy porzucają drogę, jaką wybrali.

   

d/ jestem Polakiem – co to znaczy ?

   Odpowiedź na to pytanie jest zawarta  w dobrej znajomości gleby, jaką jest polska ziemia i jej tradycja. Ta gleba jest uprawiana wiele wieków, i na niej ponad tysiąc lat temu  zasadzono ewangeliczne wartości. Połączenie polskości z katolicyzmem jest  tak mocne, że nie da się tych dwóch nurtów  życia oddzielić. Trzeba  zatem dobrze znać urodzajność polskiej gleby, która wydała wiele polskich serc, ale też należy znać główne zagrożenia tego środowiska, jak na przykład obecność w nim zdrajców.

   Atak na historię  jest wymierzony w tożsamość Polaka. Jest jednak nadzieja, że do polskiej tożsamości  należy jakieś wyjątkowo mocne  umiłowanie wolności, rzadko spotykane w innych narodach. To umiłowanie budzi  się w chwilach mocnego  ataku na Polskę. Ufamy, że aktualne ataki  w celu zniszczenia tożsamości Polaka  nie osiągną zamierzonego celu, a wręcz przeciwnie, zostanie ona udoskonalona i objawiona światu. Polakiem  dającym świadectwo  umiłowania Ojczyzny  był Jan Paweł II – i tym  oczarował innych. Między innymi obudził  patriotyzm Meksykanów.

   Każdy naród  ma przez Boga określone  zadania, jakie ma wykonać na ziemi. Bóg  się posługuje  nie tylko jednostką, ale i narodami.

 

Część druga Listu do Parafian

 

        W tej drugiej części Listu chciałbym zapoznać wszystkich Parafian z wykonanymi pracami  w roku 2016 oraz zapoznać  z planami pracy i duchowych przeżyć w 2017 roku. Pragnę podkreślić, iż na bieżąco informuję  Parafian w ogłoszeniach parafialnych, które są także w gablocie ogłoszeń i na stronie internetowej Parafii  www.swarozyn.trim.pl.

 

             Wykonane prace  remontowych w kościele parafialnym w Swarożynie w 2016 roku

·         Renowacja łuków ceglanych

·         Drzwi wejściowe  wewnętrzne 2 szt

·         Drzwi wejściowe zewnętrzne 3 szt

·         Nowe ramy do witraży

·         Renowacja witraży

·         Schody wejściowe do kościoła i plebani

·         Mata na podczerwień do prezbiterium pod posadzkę i wykonanie przewodów elektrycznych do niej

·         Nowe marmury do kościoła i prezbiterium oraz ołtarz, ambona, chrzcielnica

·         Meble do prezbiterium

·         Balustrady przy wejściach  do kościoła

·         Zakup wieszaków i innych akcesoriów liturgicznych

·         Udoskonalenie elektronicznego organisty

·         Naprawa dzwonów i Carillionu

·         Uporządkowanie skarpy  przed kościołem i jej zazielenienie

·         Utwardzenie powierzchni pod miejsca postojowe i ich wytyczenie

·         Zakup 200 m2 płytek podłogowych do Domu Parafialnego

·         Zakup kamieni dekoracyjnych

·         Udoskonalenie napędu dzwonów

 

    Trwają przygotowania i rozmowy dotyczące poszerzenia cmentarza parafialnego, co związane jest z pozyskaniem ziemi od Gminy Tczew  i uporządkowania drzewostanu.

 

Co do zrobienia w 2017

·         Zbicie starej opaski betonowej, drenaż  wokół kościoła, wymiana rynien na miedziane;

·         Rozpoczęcie oczyszczania ścian  zewnętrznych  kościoła, uzupełnienie ubytków cegły  i spoin w murze ceglanym i kamiennym, usunięcie wtórnych zapraw cementowych i wymiany ich na zaprawę Remmers;

·         Zakrystia – nałożenie warstwy wyrównującej KEIM i pomalowanie  jej i renowacja witraży; montaż sterownika oświetlenia kościoła;

·         W kościele  - dezynfekcja  elementów drewnianych  sklepienia kościoła od  strony dach; montaż hybrydowego systemu  detekcji pożaru i częściowego monitoringu

·         Wieża kościoła - nałożenie warstwy wyrównującej KEIM i pomalowanie  jej i renowacja witraży, renowacja schodów i ich pomalowanie, konserwacja i malowanie elementów drewnianych / poręczy /; po wykonaniu opaski wokół kościoła montaż schodów granitowych i poręczy;

·         Klatka schodowa na chór – ocieplenie  poddasza / wieży /, renowacja  wejścia na sklepienie kościoła; nałożenie warstwy wyrównującej KEIM i pomalowanie  jej;  renowacja witraży, renowacja schodów i ich pomalowanie, konserwacja i malowanie elementów drewnianych / poręczy /;

·         Renowacja podłóg na chórach bocznych, ich konserwacja i malowanie

·         Wykonanie nowych drzwi wejściowych na chórach ;

·         Położenie posadzki w pozostałej części kościoła;

·         Wykonanie nowych podestów  pod ławki; do chwili montażu nowych przycięcie starych ławek  na dole kościoła;

·         Wykonanie nowych konfesjonałów – 2 szt

·         Wykonanie 7 klęczników – konfesjonałów

·         Wykonanie nowych balustard na schodach prowadzących do  wejścia głównego

·         W Domu Parafialnym – wykonanie instalacji CO i ścian działowych  na II piętrze  wraz z ociepleniem poddasza; wyłożenie posadzki terakotą / 200 m2 /.

    Czeka nas ogrom prac, bardzo kosztownych – ich realizacja będzie następowała  stopniowo, w miarę posiadanych środków. Moim pragnieniem jest, by w 2017 roku, kiedy będę obchodził Srebrny Jubileusz Kapłaństwa  parafialny kościół jaśniał pięknością i blaskiem.

     Troszcząc się o dobrą kondycję duchową serdecznie zapraszam  na nasze parafialne wyjazdy :

·         21.04.2017 r. –  25.04.2017 r.  - Pielgrzymko – wycieczka do Sandomierza, Lublina, Majdanka, Zamościa, Krasnobrodu, Guciowa, Kazimierza Dolnego, Niepokalanowa i Warszawy / nawiedzenie sanktuarium świętego Andrzeja Boboli i bł. księdza Jerzego Popiełuszki /;

·         28.05 – 29.05.2017 – pielgrzymka dzieci komunijnych z rodzicami do Narodowego Sanktuarium Maryjnego w Częstochowie – w niedzielę o godzinie 21.00 udział w Apelu Jasnogórskim, a w poniedziałek o godzinie 6.00 msza  święta dziękczynna przed Cudownym Obrazem – Ksiądz Proboszcz dr Piotr Malinowski przewodniczy mszy świętej i głosi Słowo Boże;

·         17.07 – 28.07.2017 r. / 12 dni / - letnie kolonie z edukacją ekologiczną  w Szymbarku dla dzieci ze Szkoły Podstawowej;

·         15.07 – 30.07.2017 r. / 16 dni / - autokarowo – samolotowa pielgrzymka do Paryża, Lourdes, Fatimy  z wypoczynkiem  na Costa Brava

·         30.07 – 08.08.2017 r. / 10 dni / - letnie kolonie na Costa Brava w Hiszpanii dla młodzieży od pierwszej Klasy Gimnazjum.

 

Zakończenie

      Dziękuję  za wszelkie wyrazy  pomocy  duchowej i materialnej, za życzliwość, za wszelkie dobro, którego doświadczam od wielu z Was  i  za  to, co  wspólnie czynimy dla dobra naszego i przyszłych pokoleń. Mam na myśli  troskę  o nasz parafialny kościół, jego obejście i wszystkie budynki, które do tej wspólnoty należą.  

    Serdecznie proszę, by każda rodzina, która  należy do naszej wspólnoty parafialnej  poczuła  się  odpowiedzialna za materialne wspieranie naszych wspólnych przedsięwzięć. Pozostaje nam do zapłaty ponad 140.000 złotych. Jest to związane z tym, iż w roku 2016  wykonaliśmy  więcej, niż zaplanowano prac. Zachęcam do składania ofiar w kopertach, na miarę swoich możliwości i w dogodnym dla siebie czasie. Każdy z nas prędzej, czy później, będzie korzystał z naszej parafialnej świątyni – niech ona będzie miejscem pięknym, wzorcowym, najważniejszym – to nasza wizytówka.

Wasz Ksiądz Proboszcz – dr Piotr Malinowski

Search